Puchły – wieś położona dolinie Narwi, w Krainie Otwartych Okiennic, gdzie tradycyjne snycerstwo zachwyca na każdym kroku.
Miejscowość zlokalizowana w drugiej połowie XVI wieku na prawym brzegu Narwi. Ma kształt ulicówki z niską zabudową i zabytkową cerkwią prawosławną. Istnieją dwie główne teorie dotyczące nazwy wsi. Według miejscowej legendy nazwa wywodzi się od „opuchlizny” nóg schorowanego starca, który według podania został uzdrowiony pod lipą po objawieniu się ikony Matki Bożej. Historyczna teoria mówi pierwszym znanym właścicielu Tomaszu Puchłowiczu, który w 1561 roku pełnił funkcję wójta trościanickiego.
Budowa świątyni i losy parafii
Pierwszą udokumentowaną cerkiew (unicką) w Puchłach wzniósł Józef Wilczewski, chorąży wiski i starosta narewski. W maju 1771 r. świątynia spłonęła i do 1798 roku parafianie modlili się w prowizorycznej kaplicy. Wojciech Szepietowski, żupnik bielski ufundował nową cerkiew. Po kasacie unii brzeskiej w 1839 r. parafia przyjęła prawosławie. Cerkiew przebudowano w 1864 r., dodając nad kruchtą dwie kondygnacje oraz kopułę nad nawą.

W 1913 roku, w miejscu poprzedniej, rozpoczęto budowę obecnej świątyni. Proces ten był wielokrotnie przerywany. Z początku była to ewakuacja mieszkańców w głąb Rosji, nazywana bieżeństwem, następnie w latach 1915-1918 w cerkwi urządzono obóz jeniecki. Powracający z tułaczki mieszkańcy cierpieli ogromny głód i ubóstwo. Budowa cerkwi przesuwała się na późniejsze lata międzywojnia.
Dodatkowym ciosem dla społeczności był pożar kapliczki cmentarnej, w którym parafia straciła ikony i cenne archiwa. Ponadto po I wojnie światowej parafię w Puchłach zlikwidowano, a w okresie II wojny ziemię i zabudowania podzielono między mieszkańców. W 1941 r. w wyniku działań wojennych uszkodzony został dach cerkwi wraz z kopułami, a także wnętrze. Współczesny wygląd wnętrza to m.in. zasługa polichromii Włodzimierza Wasilewicza z lat 60. XX wieku.
Już w XVIII wieku cerkiew była znanym sanktuarium Matki Bożej. Matka Boża w Puchłach stała się patronką hodowców. Chłopi nie tylko modlili się, a także składali ofiary z prosiąt, drobiu, jajek czy innych plonów, co miało jeszcze miejsce w latach 70. XX wieku. Znajdująca się tu cudowna ikona Opieki Bogurodzicy do dziś przyciągała rzesze pielgrzymów. Każdego roku na październikowym odpuście cerkiew gości kilkaset osób. Wydaje się wiele, jednak dla porównania, w 1938 roku odnotowano około 20 tysięcy pątników.
Miejscowa legenda
Z cerkwią w Puchłach związana jest legenda. Według niej pod wiekową lipą na szczycie niewielkiego wzgórza, na którym obecnie mieści się świątynia, mieszkał schorowany starzec, który cierpiał na obrzęk nóg. Pewnego dnia po modlitwie ujrzał na szczycie drzewa obraz Matki Boskiej. Jego opuchlizna nóg zniknęła i jak mówi legenda to od niej ma pochodzić nazwa miejscowości.
Z lipą wiąże się jeszcze jedna legenda mówiąca, iż w XVI wieku w miejscu, w którym znajdują się Puchły istniał wielki majątek. Zarządzający nim dziedzic miał źle obchodzić się z poddanymi próbując zmusić ich do przejścia na wiarę grekokatolicką. Mieszkańcy chcąc zachować swoją wiarę modlili się do Matki Bożej prosząc o wstawiennictwo i pomoc. Ta objawiła na lipie swą ikonę.
Wśród mieszkańców, do dziś żywa jest jeszcze jedna opowieść, tym razem związana z pożarem kaplicy. W 1919, kiedy mieszkańcy wsi wrócili z bieżeństwa , zastali w wieżyczce pszczeli rój. Dwaj mężczyźni starając się wybrać miód, zaprószyli ogień. Spłonęła kaplica parafia straciła ikony i cenne archiwa. Mężczyzn musiała więc spotkać kara: jeden wkrótce oślepł, drugiego dotknął paraliż.
Puchły jako regionalne centrum edukacji
W II poł. XIX wieku, dzięki działalności księży Grzegorza i Flora Sosnowskich, Puchły stały się znane w całym Cesarstwie Rosyjskim. Byli oni społecznikami. Zakładali szkoły kształcące mieszkańców okolicznych wsi, w których uczono czytać, pisać, podstaw higieny i gospodarki. Odczyty, wykłady ale także sieć szkółek parafialnych zmieniły mentalność mieszkańców. Zdarzało się, że nawet kilkaset osób brało udział w organizowanych prelekcjach.
Szkoła w Puchłach była pierwszą szkołą elementarną w diecezji. Powstała w 1850 roku. W całej Diecezji Litewskiej w 1883 roku działało 15 szkółek parafialnych, w tym cztery w parafii puchłowskiej (Puchły, Soce, Dawidowicze, Ciełuszki). W 1887 roku istniejąca zaledwie dwa lata cerkiewna biblioteka w Puchłach liczyła 6 tys. woluminów. Prowadzona edukacja realnie wpłynęła na życie okolicznych mieszkańców, dlatego w kamienny mur cerkiewny wbudowano grobowiec księdza Grzegorza Sosnowskiego i jego żony Leoniły.
Tragiczny marzec 1946
Historia Puchłów to nie tylko edukacja i duchowość, ale i bolesne blizny. Do dziś żywa jest pamięć o wydarzeniach z 5 marca 1946 roku, kiedy oddział PAS NZW zamordował sześciu mieszkańców wsi, w tym czteroosobową rodzinę Galickich. śród ofiar byli 72-letni Mieczysław Galicki, jego żona 62-letnia Maria Galicka oraz dwoje ich synów 43-letni Mikołaj Galicki – członek PPR sekretarz gminny w Narwi i 23-letni Jan Galicki, a także 59-letni Jan Martyniuk, członek PPR i 28-letni Mikołaj Pawluczuk. (@historiazapomniana).

Kraina Otwartych Okiennic
Wieś Puchły należy do Krainy Otwartych Okiennic. Zachowała się tu tradycyjna wiejska zabudowa, drewniane chaty, budynki gospodarskie. Niezwykłego uroku dodają im ażurowe dekoracje i drewniane zdobienia okien, piękne szalunki, bogato zdobione szczyty.
Wieś jest również ważnym punktem na trasach turystycznych. Przez miejscowość przebiega Podlaski Szlak Bociani. Jest to szlak rowerowy, oznaczony kolorem czerwonym. Rowerzystów prowadzi sieć tablic, drogowskazów i znaków opatrzonych logo Podlaskiego Szlaku Bocianiego. Trasa wiedzie przez wiele miejscowości Doliny Górnej Narwi, w których występują liczne bocianie kolonie. Kolejnym szlakiem turystycznym biegnącym przez Puchły jest Podlaski Szlak Kulturowy „Drzewo i Sacrum”, stworzony z myślą o zaprezentowaniu piękna drewnianej architektury oraz najciekawszych i najbardziej wartościowych turystycznie miejsc znajdujących się w powiatach bielskim i hajnowskim.
Puchły w obiektywie
Wyjątkowy klimat wsi docenili także filmowcy. W 2019 roku Puchły stały się tłem dla polsko-amerykańskiej produkcji „Mam na imię Sara”, opowiadającej o losach młodej Żydówki w czasie wojny. Odwiedzając wieś, warto zwrócić uwagę na 15 pomników przyrody otaczających cerkiew oraz zabytkowe, kamienne krzyże. Na skraju wsi, w dolinie rzeki Narew, mieści się camping NARVA.






